CIS Bydgoszcz

Jacek Kuroń. Nasz Patron.

Jacek Kuroń. Nasz Patron. Patron Centrum Integracji Społecznej w Bydgoszczy. Patron placówki, która…która z założenia, z Ustawy pomaga osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym.

Jacek Kuroń 3 marca 2011r. ukończyłby…77 lat, ale…17 czerwca też tego roku - niestety - obchodziliśmy…7 rocznicę Jego śmierci, 1 czerwca 2011r. CIS w Bydgoszczy też miał rocznicę, minęło 5 - lecie od rozpoczęcia I edycji Indywidualnego Programu Zatrudnienia Socjalnego, 1 czerwca 2011r. minęło 5 lat, od kiedy w Bydgoszczy…staramy się, każdego dnia – mając tak Wielkiego Patrona – podążać za Jego myślą, za Jego przesłaniem, staramy się wierzyć że…można, że…trzeba próbować, że…każdy, każdy Drugi Człowiek, który chce, chce zmienić swoje Życie, zasługuje na naszą Pomoc.

W marcu 2004r. Jacek Kuroń ukończył 70 lat i na urodziny Leszek Kołakowski pisał tak: ” Drogi Jacku, wszyscy, którzy Cię znają, zdumieni są, jak to się dzieje, że Ty, na którego wylało się tyle słów nienawiści [….] nigdy do nikogo słowem nienawiści się nie odezwałeś. Zdaje się, że wierzysz – tak jak kwakrzy – że z każdym Człowiekiem można się jakoś porozumieć”.

Jacek Kuroń nie był kwakrem. Jego ulubionym wierszem było Przesłanie pana Cogito Zbigniewa Herberta. Powtarzał nieraz:

Ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Tak więc, że…teraz to wydaje się nieprawdopodobne…to ilekroć słyszał Jacek Kuroń ten głos, wstawał i szedł bronić prześladowanych i bitych. Tak czynił przez całe swoje życie.

Jacek Kuroń zawsze myślał odważnie i naprzód, nigdy…ostrożnie i konserwatywnie, Mówił: to trzeba zrobić, to trzeba..poprawić, to trzeba zmienić i nie słuchał innych, nie słuchał…sceptyków, pesymistów. Zawsze też myślał, mówił…czynił, bez cienia nienawiści, zawsze wierzył – i uczmy się, ciągle uczmy się od Niego - w Drugiego Człowieka, wierzył, że jak da się Szansę, jak spróbuje się, jak tylko, ktoś uwierzy, że…(my staramy się…ciągle jeszcze wierzyć) to…uda się, na pewno musi się udać!

On, Jacek Kuroń, zawsze szukał Nadziei wbrew Nadziei; Nadziei za wszelką cenę.

Pomóż mi stworzyć miłość wiecznie żywą
Z mojej wytrwałej ze światem niezgody,

[….] fragment wiersza Czesława Miłosza – Grób matki

Był z…Wiarą, nie – do – wyobrażenia, nikt z nas, teraz nawet…nie sięga myślą tam, gdzie Jego czyn, wówczas. My zadowalamy się często niestety…niczym, On chciał…Wszystko. Był niezawodny. Ciepły, serdeczny – zawsze, gorący i radykalny – często, zimny i nieczuły – nigdy. Był Dobry, Lojalny i Odważny.

Miał niezwykle rzadki dar – mądrość serca, wiarę w drugiego człowieka.

Wiele w życiu wycierpiał, ale był człowiekiem szczęśliwym. Żył pełnią życia i zawsze w zgodzie z samym sobą. Żył w Prawdzie i w Godności. Nie było w nim śladu zakłamania. Miał poczucie humoru, zmysł autoironii i tę dziwną, niepojętą delikatność uczuć, która kontrastowała z Jego manierami słonia w składzie porcelany. Przez całe życie był tym samym: zawsze umiał przebaczyć i do wszystkich, którym „źle” wyciągał rękę.

Jacek Kuroń był duchowym dziedzicem Stefana Żeromskiego - marzył o Polsce szklanych domów , nie kochał „ludzkości”, kochał....poszczególnych ludzi, Każdego z osobna, każdego, kto…pogubił się, kto wymagał…Wsparcia, Pomocy. Kochał ludzi…prawdziwych, tych z krwi i kości, w ich autentycznym szukaniu i błądzeniu, w ich zmaganiu się z cierpieniem, z trudem istnienia, z bezrobociem, z trudną sytuacją materialną, w końcu i z chorobą i śmiercią.

Jacek Kuroń był Człowiekiem Walki, walki bez nienawiści. Był Człowiekiem Pojednania bez, bez zakłamania, bez oszukiwania, ściemniania. Był Człowiekiem Odwagi, ale odwagi bez fanatyzmu i Człowiekiem Twardych zasad, twardych reguł. Chcesz. Możesz. Spróbuj. Twoje Życie. Walcz. Nie poddawaj się. Tak…najłatwiej. Ja mogę. Ty możesz. To Twoje Życie. Pamiętaj. Spróbuj. Żyj…Życie to surfing. [Artur Rojek, Leszek Możdżer…..polecam]

Był Człowiekiem Kompromisu, który nie jest konformizmem. Był Człowiekiem Wspólnoty, która szanuje Indywidualność; Człowiekiem Ufności, która nie jest naiwnością. Wiedział, że…że żeby pomóc, druga strona musi chcieć…sobie pomóc.

Wierzył chyba w Boga, bo…jak mówił Józef Tischner, katolicki przywódca polskiej Solidarności: „Nie jest ważne, czy Jacek Kuroń wierzył w Pana Boga, ważne jest, że Pan Bóg wierzył w Jacka”.

Jak sięgam pamięcią (miałem wówczas niespełna 18 lat) po pierwszych, demokratycznych wyborach – 4 czerwca 1989r. Jacek Kuroń zostaje ministrem w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, który ma przed sobą dramatycznie trudne zadanie przeprowadzenia rewolucji, rewolucji zarówno demokratyczne, jak i rynkowej w kraju… zrujnowanym, objętym hiper, mega - inflacją.

Jacek Kuroń zostaje ministrem pracy i polityki społecznej i powie później:

„Zrobiło mi się czarno przed oczyma. Bo żeby w takich okolicznościach zostać ministrem pracy, płac i polityki społecznej (co w praktyce oznaczało ministerstwo bezrobocia, nędzy i braku polityki społecznej), trzeba było szaleńca lub wręcz samobójcy” został, został nim i jeszcze…miał odwagę opowiadać – w telewizyjnym okienku – o…Przemianach, o tym, że…Warto, że..Trzeba, że jeżeli nie to…

Jacka Kuronia już nie ma. I już Go nie będzie. Był…myślę…jednym z Najważniejszych i Najpiękniejszych Ludzi XX - wiecznej Polski. Jestem dumny, że to On jest patronem Centrum Integracji Społecznej w Bydgoszczy.

Jest…Znakiem Sprzeciwu, jest Człowiekiem, który… mimo wszystko… wierzył w Dobro, wierzył, że…można zmieniać, ulepszać, poprawiać.. Świat, Polskę, naszą Ojczyznę.

Myślę, że…każdy z nas na pewno może się Jackowi Kuroniowi pokłonić i pozazdrościć…Odwagi i Wrażliwości. Szacunek Jacek. Wielki Szacunek. Staramy się. Ciągle. Jeszcze. Wierz nam. Naprawdę wierz nam, każdego dnia. Nie zawsze wychodzi. Ale…sam wiesz, jakie To trudne.

W Sosnowcu (dzielnica: Kazimierz Górniczy) ostatnio – czytałem jakoś tak latem, w Gazecie Wyborczej – była trudność, by nazwać park imieniem Jacka Kuronia, bo…bo…co, co właśnie?

W końcu…nazwali, ale….Jacek Kuroń ma skwer, plac…park bez uroczystości, bez nadania…bez żadnego sprzeciwu, bez kłótni na…Smoleńskiej, Smoleńskiej 43, w Bydgoszczy. To tu…zawsze będziesz naszym Wzorem, Patronem Pomocy Osobom Zagrożonym Wykluczeniem Społecznym. Bądź. Czuwaj. I…interweniuj, gdy…zgubimy, kiedykolwiek zgubimy to, co… Najważniejsze.

Szacunek. Jacek Kuroń.

Andrzej Jankowski
Dyrektor CIS
17.10.2011r.